Kolejna edycja projektu AIESEC w naszej szkole.

Thumbnail image

Bianca Alexandra Muntean z Rumunii i Ketevan Tskhvedadze z Gruzji - studentki międzynarodowej organizacji studenckiej AIESEC gościły w naszej szkole od 5 do 9 pażdziernika 2015. W ramach kolejnej edycji projektu edukacyjnego Global Citizenprowadziły warsztaty językowe. Językiem wykładowym był, oczywiście, uniwersalny język angielski.

 

Rumunia, ojczyzna Bianki, nam, Polakom, kojarzy się głównie z upiornym zamkiem Drakuli
w Transylwanii. W trakcie warszatów dowiedzieliśmy się , że straszy również w Hoia Forest (Straszny Las) - miejscu nawiedzonym przez duchy i zjawiska paranormalne. Przewrotnie mają tam też tzw. Merry Cemetary - nietypowy cmentarz, na którym wszystkie groby są bajecznie kolorowe, przez co miejsce to przypomina bardziej wesołe miasteczko, niż miejsce pochówku. Miłośników serii Top Gear zaskoczy pewnie fakt, że część odcinków do programu była kręcona właśnie
w Rumunii, na Transeagarasan Road. W opinii Bianki kraj ten słynie z bardzo dobrych dróg
i pięknych krajobrazów.
Krajobrazy Gruzji natomiast, prezentowane przez Kete, to malownicze góry, stepy pokryte na wiosnę kobiercami kwiatów i ciepłe Morze Czarne. Takie zróżnicowanie goegraficzne sprzyja uprawianiu różnych sportów. Najbardziej popularne to wspinaczki i wędrówki górskie, spływy pontonem, kajakarstwo oraz tradycyjne wycieczki rowerowe. Gruzja, czyli po gruzińsku Sakartwelo, słynie też z dobrych win, wspaniałej kuchni i wyjątkowego alfabetu. Natomiast fani muzyki rozrywkowej zapewne wiedzą, że z Gruzji pochodzi znana na całym świecie wokalistka Katie Melua.

Studentki z AIESEC spędziły w Zamościu 5 dni goszcząc u rodzin naszych uczniów. Wyjechały pod wrażeniem piękna zamojskiej Starówki, Roztocza (w szczególności zachwycił je Zwierzyniec)
i polskiej gościnności.

Szczególne podziękowania należą się: Jakubowi Gałanowi z kl. 2a, Damianowi Repeckiemu z kl. 3i oraz Marcinowi Biernackiemu z kl. 3g za zorganizowanie pobytu studentek z AIESEC i za dołożenie wszelkich starań, by nasi zagraniczni goście czuli się w Zamościu jak u siebie w domu.