ŚLADAMI MARII KONOPNICKIEJ

Październik to czas, kiedy uczniowie klas pierwszych składają ślubowanie. Zachęcam Was do przeczytania informacji o Marii Konopnickiej, patronce naszej szkoły, poetce, publicystce, feministce, a także dziennikarce przełomu wieków.

Dworek w Żarnowcu grób konopnickiej konkurs1 konkurs2 konkurs3 Konopnicka3 Obraz1 Stulecie szkoły połączone ze zjazdem absolwentów

Historia naszej szkoły sięga 1916 roku, kiedy to zostało założone Gimnazjum Żeńskie. W 1920 roku nastąpiło nadanie szkole imienia Marii Konopnickiej. W 1965 roku szkoła przeniosła się z budynku Akademii Zamojskiej do nowej siedziby przy ulicy Partyzantów. W 2016 roku obchodziliśmy Jubileusz stulecia szkoły połączony ze zjazdem absolwentów.

Maria Konopnicka jest autorką Roty – hymnu naszej szkoły. W 1908 w miesięczniku „Przodownica” Konopnicka opublikowała ten wiersz, który stanowił punkt kulminacyjny publicystycznej kampanii poetki przeciwko polityce germanizacyjnej w zaborze pruskim. Pieśń ta była traktowana niemal jak hymn narodowy w czasie zaborów, w okresie II wojny światowej i czasach stanu wojennego.

Choć o Marii Konopnickiej, czołowej pisarce epoki pozytywizmu, niektórzy mówią „poetka zapomniana”, to jednak twórczość Marii Konopnickiej dotyczy również rzeczywistości XXI wieku, ponieważ są to opowieści o wartościach uniwersalnych: o miłości i cieple rodzinnego domu, o potrzebie tolerancji i niesienia pomocy drugiemu człowiekowi, o szukaniu radości.

O świcie 23 maja 1842 roku w Suwałkach urodziła się Maria Stanisława Wasiłowska. W tym roku obchodzimy więc 178. rocznicę jej urodzin. Lata młodości były czasem zdobywania wiedzy, kształtowania się osobowości i światopoglądu. Lektury ojca i sytuacja jej stryja przez długie lata aresztowanego i siłą wcielonego do wojska były lekcją patriotyzmu. W dorosłym życiu swoje zainteresowania losami kraju ujawniła poetka angażując się w protest przeciwko akcji germanizacyjnej w zaborze pruskim. Z takiej inspiracji powstał właśnie tekst Roty, która po Mazurku Dąbrowskiego i Warszawiance najpełniej wyrażała uczucia zniewolonego narodu walczącego o wolność.

Konopnicką wiele wspólnych cech łączy z pokoleniem literackim rówieśników – Elizą Orzeszkową, Bolesławem Prusem, Henrykiem Sienkiewiczem. W jej tekstach poetyckich obecne były mocne akcenty krytyki społecznej i wyraźny sprzeciw wobec krzywdy ludzkiej. Świadczy o tym jeden z wierszy poetki:
Chłopskie serce
W tłumie na mrozie stanęła, pod ścianą,
Okryta starą, mężowską sukmaną.

Posępna rzecz jest ta siwa siermięga,
Przesiąkła potem i Izami i zdarta
Na zgiętym w pracy i niedoli grzbiecie
Nędzarza, który nigdy z ciemności nie sięga
Do światła żadną ożywczą nadzieją...
I smętna rzecz jest, i zadumy warta,
I sama w sobie taka żałośliwa,
Jakby nie łachman, ale rana żywa
Na narodowym ciele się krwawiąca...


Sporo miejsca w jej twórczości zajmują najmłodsi bohaterowie: biedne dzieci, często chore i głodne, które chciała pisarka choć na chwilę przenieść w piękny świat. Konopnicka nie była obojętna wobec żadnego z ważnych problemów politycznych swego czasu, więc moglibyśmy dziś powiedzieć, że uprawiała dziennikarstwo obywatelskie. W jej twórczości problemy społeczne łączą się również z ludowością oraz fascynacją prostotą, codziennością życia i pięknem świata. Poetka kochała dalekie samotne spacery, smak świeżych malin i zapach lasu.

Lata 80-te XIX wieku to nie tylko sukcesy literackie, udział w życiu artystycznym i społecznym, ale także redagowanie pism dla kobiet pod tytułem „Świt” i „Bluszcz”. To również czas najpoważniejszego jej udziału w ruchu feministycznym.

Ruch na rzecz emancypacji i równouprawnienia kobiet ma już tradycje dziewiętnastowieczne. Sufrażystki, chociażby takie jak Maria Konopnicka, Zofia Nałkowska czy Eliza Orzeszkowa walczyły o przyznanie kobietom praw wyborczych. Konopnicka w swej twórczości dużo miejsca poświęcała właśnie kobietom aktywnym, wykształconym, pracowitym i odważnym.
Trudno jednoznacznie określić "Bluszcz" jako pismo feministyczne. Z jednej bowiem strony był bardzo postępowy - na jego łamach publikowano teksty, w których autorki domagały się praw dla kobiet, na przykład do edukacji i pracy, zachęcały czytelniczki do aktywności politycznej i społecznej - z drugiej zaś stał na straży tradycyjnych wartości widząc kobietę w cieniu męża. Mimo tych konserwatywnych treści niewątpliwie pismo odegrało bardzo ważną rolę w rozbudzaniu świadomości Polek.
10 kwietnia 1902 roku Maria Konopnicka tak pisała do swojego syna: „szykuje się jubileusz od nieba do ziemi…” Był to jubileusz związany z 25-leciem pracy literackiej poetki. Pomysłodawcą tej imprezy i organizatorką była Eliza Orzeszkowa, która pisała o hołdzie, jaki naród polski złożył poetce. Po wielu latach ten nastrojowy wieczór jubileuszowy tak oto wspominał Kornel Makuszyński:
„Byłem wówczas uczniem w szóstej klasie gimnazjalnej, ale pamiętam… pamiętam. Miasto było w gorączce, wieczorem łuna się ponad nim tliła od pochodni, we wszystkich ogrodach ścięto kwiaty. Uroczysty tłum oczekiwał w teatrze, był tam i cesarski namiestnik, i sejmu marszałek, i rektorzy. Tylko jej jeszcze nie było. Wtem przez marmurowe schody skrada się niepozorna jakaś pani.
- Nie tędy, nie tędy! – woła bardzo podniecony i bardzo uroczysty komitetowy frak. – tędy za chwilę wejdzie Maria Konopnicka!
- To właśnie ja – odrzekła owa skromna pani.
Śmiertelnie zdumiał się ów dobry człowiek i wyglądał jak ten, w którego trzasnął piorun. Bo i jakże można tak bez fasonu i tak po cichutku?”

W związku z jubileuszem pani Maria otrzymała XVIII – wieczny dworek oraz zabytkowy park w Żarnowcu. Obecnie mieści się w Żarnowcu muzeum poetki. Konopnicka przyjechała do Żarnowca wraz z przyjaciółką, malarką Marią Dulębianką 8 września 1903 roku. W dworku spędzała wiosenno-letnie miesiące, prowadziła szeroką działalność społeczną i pisarską. Spełniły się jej marzenia o cichym ogrodzie i złotych, starych kasztanach. Zawsze chciała mieć choć jedno, swoje własne drzewo.
Taki dar był najwyższym wyróżnieniem dla pisarza w czasach zaborów. W historii Polski tylko Henryka Sienkiewicza i Marię Konopnicką spotkał taki zaszczyt. Obecnie w Żarnowcu mieści się muzeum poetki.
Maria Konopnicka wielokrotnie podróżowała po Europie - przebywała w Niemczech, Austrii, Czechach, Szwajcarii, Francji i Włoszech. Ze względu za problemy ze zdrowiem odwiedzała znane uzdrowiska. Dobrze czuła się w klimacie śródziemnomorskim. Z powodu pogarszającego się zdrowia jesień i zimę 1909 roku spędziła Konopnicka we Włoszech pod troskliwą opieką lekarzy.
Capri
Capri? Widziałam. Świat tam wykuty ze skały.
Brzeg dziki, poszarpany, samotny i pusty.
Półnagi, skrawym szmatem przewiązany chusty,
Rybak z portu Careny ogień pali mały.

Trzeszczą kolczaste suchych aloesów chrusty,
Gruby liść żarem tleje, jak papyrus biały,
Na którym dawne wieki ze wstrętem spisały
Tyberiuszowej krwawy pamiętnik rozpusty.

Siądź w łodzi, przy ognisku, na sieci tych pęku,
Nad ciszą modrej toni zniż czoło na ręku
I słuchaj, co ci prawi rybak drżący, stary...

Tyberiusz?... Augustus?... Nie, on o nich nie wie!
Lecz patrząc mrocznym okiem w gasnące zarzewie
Głód i nędzę swą skarży... To jego cezary!

10 września 1910 roku Konopnicka tak pisała do córki:
„Droga Zośko! Żal mi oczywiście wyjeżdżać z Żarnowca. Tak astry kwitną i róże, ale cóż robić. Adres sanatorium przyślę. Ostatni zdaje się etap. Bądźcie zdrowi moi drodzy. Albo się zobaczymy, albo się nie zobaczymy”.

Poetka zmarła 8 października 1910 roku o godzinie 5.30 nad ranem. W dniu pogrzebu we Lwowie ustała praca w polskich warsztatach i szkołach. Na cmentarz Łyczakowski odprowadzał pisarkę pięćdziesięciotysięczny tłum. Żegnały ją władze Uniwersytetu, władze miejskie, działacze społeczni i robotnicy. Każdy śpieszył złożyć ostatni hołd poetce. Słowa, które padały w nekrologach i wspomnieniach, nie brzmiały konwencjonalnie, lecz żegnały ze smutkiem bliskiego człowieka.
Nasza szkoła także pamięta o swojej patronce. Nauczyciele i uczniowie II Liceum odwiedzają cmentarz Łyczakowski i składających kwiaty na grobie poetki. W II LO pamiętamy o naszej patronce. W szkole organizowane są konkursy recytatorskie oraz plastyczne poświęcone twórczości Marii Konopnickiej, w których bierze udział wielu uczniów naszej szkoły.